Bananowo-Pomarańczowe Muffinki z Makiem

Już jest! Jest wiosna i lada chwila zaczną się ciepłe dni, a te muffinki to właśnie zapowiedź tych letnich, pysznych smaków. Poza tym, deserów bananowych nigdy nie za wiele 😀

bananowo-pomarańczowe muffinki

Nie wiem jak Wam, ale mi właśnie banan i pomarańcz kojarzą się z latem. Z orzeźwiającym sokiem pitym w upalny dzień na balkonie. Z tym również kojarzą mi się te muffinki. Ciężko się im oprzeć, zwłaszcza ze względu na lukier pomarańczowy, którym są polane <3

bananowo-pomarańczowe muffinki

BANANOWO-POMARAŃCZOWE MUFFINKI Z MAKIEM

ilość: 3 porcje (6 muffinek)

Składniki:

banan 1 sztuka

jajko 1 sztuka

mąka 130g

mak 10g

proszek do pieczenia 1/2 łyżeczki

ksylitol 40g

olej 30g

skórka z 1/2 pomarańczy

lukier:

ksylitol 45g (rozdrobniony na puder)

skórka z 1/2 pomarańczy

sok z pomarańczy 1 łyżka

Wykonanie:

Banana blendujemy z jajkiem. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Napełniamy foremki do 3/4 wysokości i pieczemy około 30 minut w 190 stopniach.

Kiedy muffinki będą stygły przygotowujemy lukier. Mieszamy puder z ksylitolu z skórką i sokiem z pomarańczy. Polewamy nim muffinki.



  • Jak pięknie podane i sfotografowane 🙂 Jestem fanką babeczek! 🙂

    • Dziękuję ślicznie :* To prawda babeczki potrafią przykuć oko do siebie 😀

  • słodkim zawsze mnie przekupisz 😀

    • Dobrze wiedzieć 😀

  • Kusssssisz ssssSSsss… 🙂
    Pomarańczki zawsze na tak. myślę jednak, że i cytryną mozna by było je tutaj podmienić 🙂

    Jestem zachwycona! <3

    • Widzę, że darzymy cytrusy tą samą, wielką miłością 😀

  • Pomarańczowych jeszcze sama nie robiłam, ale jadłam. Muszę się pokusić o zrobienie z Twojego przepisu lub sama coś pokombinuję 😉 Pysznie wyglądają!

    • Są naprawdę orzeźwiające 🙂 Najfajniejsze jest to, że ten smak banana nie jest w nich przytłaczający (jak w niektórych deserach, gdzie całkowicie on dominuje).

      • Właśnie zrobiłam te babeczki z Twojego przepisu, zamieniłam tylko mak na nasiona chia bo nie miałam maku. Wyszły przepyszne! Może troszkę bardziej zrumienione niż Twoje, a piekłam je 25 min, ale to też kwestia piekarnika pewnie, itd..Teraz muszę się powstrzymywać, żeby ich nie zjeść wszystkich bo to na jutro do kawki/herbatki 😉

        Uwielbiam Twoje przepisy!

        Pozdrawiam i przesyłam dużo uśmiechu :*

        • Wow! Bardzo mi miło 🙂 Nasiona Chia?! Rewelacja! 😀 Następnym razem też muszę ich użyć 🙂
          Miłego delektowania i weekendowania :*

          • Na obecną chwilę została tylko jedna babeczka i tak się patrzę na nią i zastanawiam…zjeść czy nie zjeść, ale poczekam do późniejszej kawki 😀 Kochana takie pyszne, że będę robić dzisiaj drugą porcję wieczorem, czekam tylko na dostawę owoców 😀

          • Ale fajnie! Mega się cieszę, że smakują 😀 Na zdrówko Kochana :*