Buraczkowe naleśniki

A oto propozycja na walentynkowe (i nie tylko) śniadanie. Buraczkowe naleśniki doskonale smakują z miodem, jak również twarogowym nadzieniem. Niezależnie od tego czy wolicie śniadania na słodko czy na słono, te naleśniki w obu wersjach sprawdzą się znakomicie. Tak więc nawet jeżeli macie inne przyzwyczajenia związane z pierwszym posiłkiem w ciągu dnia, będzie to doskonała baza.

Naleśniki ze szpinakiem robiłam już wielokrotnie, ale to moja pierwsza przygoda z buraczkowymi naleśnikami. Skoro tamte się sprawdziły, to czemu nie postawić tym razem na kolor różowy skoro walentynki za pasem.

buraczkowe naleśniki

Nie wiem jakim cudem, ale udało mi się przygotować je bezbłędnie już za pierwszym razem. Wyszły pyszne, łatwe w przygotowania i przewracaniu 😀 Jedna ze stron wyszła zdecydowanie ciemniejsza, ze względu na to, że była dłużej smażona. Po przewróceniu na drugą stronę podsmażałam naleśniki niecałą minutę, dlatego mają one o wiele jaśniejszy kolor. Wystarczy jednak zawinąć je ładniejszą stroną do zewnątrz i już mamy piękne danie na talerzu.

Jak wspomniałam na początku, naleśniki można podać w dowolny sposób, na słono i na ostro. Ja postawiłam na miód; tak po prostu, co by osłodzić sobie piękny początek dnia 🙂

Naleśnikowe szaleństwo

Buraczkowe naleśniki

2 porcje (6 naleśników, 1 porcja to ok. 400 kcal)

czas przygotowania to ok. 35 minut

koszt jednej porcji to ok. 1 zł

Składniki:

burak ugotowany ok. 130 g

mleko 250 ml

woda 50 ml

jajko 1 sztuka

mąka pszenna 150 g

olej rzepakowy 1 łyżeczka

miód lub inne dodatki do podania

Wykonanie:

Ugotowanego buraka kroimy na mniejsze kawałki, po czym zalewamy mlekiem i blendujemy. Dodajemy wodę i jajko. Po zmieszaniu płynnych składników dodajemy przesianą mąkę i dokładnie mieszamy (tak by nie było grudek).

Gotową masę odstawiamy na 10 minut. Następnie dodajemy do niej olej, mieszamy i smażymy. Naleśniki smażymy po 1-2 minuty z obu stron.

Podajemy zrolowane z miodem lub innymi dodatkami.

Zapisz



  • Jak tylko zobaczyłam na fb musiałam tu przybiec czym prędzej! 🙂 Piękne te naleśniki <3

  • One wyglądają przepięknie! Jestem ciekawa jak smakują 🙂

  • Ale pięknie wyglądają – obłędny kolorek i na pewno bardzo smaczne 🙂

  • Kolorek – cudeńko! Ostatnio mam fazę na naleśniki, takich jeszcze nie próbowałam. Za ten kolorek na pewno je wypróbuję 🙂

  • Z buraczkiem jeszcze naleśników nie widziałam. 🙂

  • Ciekawy pomysł! Urzekł mnie totalnie kolor <3

  • Cudowny kolor 🙂

  • Kolor jest obłędny! Niby proste nalesniczki, ale w takim wydaniu niejednego Walentego zaskoczą! Cudownie, Gosiu, że się z nami podzieliłaś tym przepisem <3

    • Cieszę się, że naleśniczki przypadły do gustu 🙂 Mój Ukochany był zaskoczony ich kolorem i bardzo mu smakowały z waniliowym budyniem domowej roboty 🙂

  • Ewa W

    świetny kolor, u mnie bardzo często pojawiają się naleśniki w przeróżnych formach,spróbuje takie zrobić małemu,ciekawe czy zje 🙂

  • wyglądają trochę jak szynka hehe 😀 a poważnie piękny kolor!