Grzybowo-Fasolowe Kofty z Kaszą w Ziołowym Pesto

Bardzo lubię warzywne kotleciki i wiem, że wiele osób również coraz bardziej się do nich przekonuje. Dzisiaj pora na Grzybowo-Fasolowe Kofty!

Pyszne i 100-procentowo wegańskie!

Grzybowo-Fasolowe Kofty z Kaszą w Ziołowym Pesto

Warzywne kofty podałam z kaszą jaglaną, dodatkiem ziołowego pesto i jogurtem naturalnym. Kasza z pesto doskonale komponuje się z kotlecikami, dodającym im ziołowego, orzeźwiającego smaku.

Grzybowo-Fasolowe Kofty z Kaszą w Ziołowym Pesto

Wraz z nadejściem lata przygotowuję wiele lżejszych dań. Takie grzybowo-fasolowe kofty doskonale nadają się na letni obiad! Są bardzo proste w przygotowaniu, zawierają dużo białka i stanowią fajną alternatywę dla mięsnych potraw.

GRZYBOWO-FASOLOWE KOFTY Z KASZĄ W ZIOŁOWYM PESTO

ilość: 2 porcje

Składniki:

pieczarki 200g

fasola czerwona 400g

cebula 1 sztuka

czosnek 2 ząbki

papryka wędzona 1/2 łyżeczki

kminek 1/2 łyżeczki

kolendra 1 łyżeczka

sól i pieprz do smaku

oliwa do smażenia

pesto:

migdały 20g

świeża kolendra, bazylia i pietruszka

oliwa 2 łyżki

pieprz do smaku

kasza jaglana i jogurt naturalny do podania

Wykonanie:

Na oliwie podsmażamy drobno pokrojone pieczarki. Smażymy je tak długo aż całkowicie wyparuje z nich woda. Wszystkie składniki na kofty rozdrabniamy za pomocą blendera lub miksera.

Z gotowej masy formujemy 8 kotlecików, które podsmażamy na oliwie (po 3-4 minuty z obu stron). W tym czasie miksujemy składniki na pesto i łączymy je z ugotowaną kaszą jaglaną.

Kofty podajemy z kaszą, pesto i jogurtem.



  • Ada

    Po zrobieniu burgerów fasolowych z Twojego przepisu, wierzę Ci na słowo, że te także są pyszne! Przepis wypróbuję w najbliższym czasie 🙂

    • Te są zupełnie inne w smaku, bardziej intensywne wydaje mi się, co jest na pewno dużą zasługą chociażby kminku 😉 Cieszę się, że wypróbujesz, pozdrawiam ciepło 😉

      • Ada

        Dziś zrobiłam je na obiad. Uformowałam za duże kotleciki, bo trochę mi się rozlatywały. W smaku są świetne! Obawiałam się, że będzie mi w nich przeszkadzać aromat kolendry, jednak podkreśla ona smak kotlecików. Dziękuję za przepis 🙂

        • Ogromnie się ciszę, że Ci smakowały! 🙂 Z tym rozlatywaniem to jest różnie, czasem trzeba obserwować masę i kiedy widać że jest zbyt wilgotna i niezbyt się lepi dodać np. więcej fasoli; może to być też wina zbyt mokrych pieczarek.
          Ale nieważne! Ważne, że dobre 😀 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Wygląda obiecująco. I choć nie mam zielonego pojęcia czym są kofty i pierwszy raz się z taką nazwą spotykam upsss 😉 to Twoje przepisy zawsze mnie przekonują 😉

    • Dziękuję ;*
      Kofty to takie grillowane mięsko mielone (zazwyczaj jakby w formie szaszłyka 😉 Te kotleciki kształtem przypominają kofty stąd nazwa 🙂

  • Prezentują się lepiej niż niejedno mięsko 😀 I dodatki do tego świetne 😀

    • Dziękuję 🙂 Staram się jak się da zastępować mięso warzywami i rzeczywiście często efekt jest zadziwiający 🙂

  • Jeszcze czegoś takiego nie jadłam, chętnie bym spróbowała 🙂

  • próbowałam kotletów z kalafiora ale takie to widzę pierwszy raz 🙂
    Po samej liście składników zrobiłam się głodna, fantastyczne są i pewnie smakują po mistrzowsku! 🙂

    • Ja z kolei nie jadłam jeszcze z kalafiora (pomimo tego że robiłam już dużo różnych warzywnych kotlecików 😉

      • to koniecznie trzeba nadrobić 😉 nawet mogę stwierdzić, że były lepsze niż nie jeden mielony 🙂

  • Dobrze wiesz, że ja takie kofty uwielbiam! Przepyszny obiad miałaś!