Jak kupiłam kamień do pizzy

Kamień do pizzy… co to takiego i dlaczego go kupiłam? Z prostego powodu. Bo kocham pizzę! Pizzę, która jest dobrze zrobiona, na genialnym cieście i z odrobiną aromatyczną dodatków. Kiedy tylko trafiała się okazja do zjedzenia na mieście to wpadaliśmy do ulubionej pizzerii i nic więcej do szczęścia nie było potrzebne. Do czasu aż… udało mi się stworzyć w domu przepis na ciasto idealne. I to nie tylko dzięki odpowiednio dobranym proporcjom składników, ale również, a może przede wszystkim dzięki pieczeniu pizzy na kamieniu. Teraz w każdą sobotę otwieram w domu swoją własną pizzerię 😀

Zacznę może od tego, że do zakupu kamienia nakłonił mnie mój mąż. Początkowo podchodziłam bardzo sceptycznie, bo „co niby ten kamień mi da, ale dobra jak już chcesz to znajdź i kup”. I tak właśnie trafił do nas kamień.

Dlaczego warto zainwestować w kamień? Bo na pewno Wam się zwróci. Jak? Odkąd go mamy, w cale nie kusi nas chodzenie do pizzerii. Prawda jest taka, że teraz w domu mamy taką pizzę, jaką lubimy najbardziej.

Ale oczywiście kwestia oszczędności do jedna sprawa, a druga to po prostu możliwość przygotowania w domu smacznego posiłku. Jakie są więc zalety przygotowywania pizzy na kamieniu?

  • kamień bardzo dobrze trzyma ciepło i równomiernie je rozprowadza, dzięki czemu pizza jest ogrzewana tak samo na całej powierzchni. Dodatkowo jest to bardzo wysoka temperatura, więc ciasto jest idealnie wypieczone;
  • kamień pochłania wilgoć, dlatego nasza pizza nie jest mokra i „lejąca się”, ale utrzymuje sztywność. Można ją swobodnie jeść ręką bez obawy, że kawałek się załamie i wszystko z niego spłynie;
  • pieczenie pizzy trwa o wiele krócej niż w tradycyjnej wersji. Niemal od razu po położeniu ciasta na kamieniu widać jak zaczyna się ono podnosić i przypiekać się od dołu (powstają charakterystyczne pęcherze).

pizza ze szpinakiem

Muszę Wam powiedzieć, że dawno słyszałam o kamieniu do pizzy, ale wydawał mi się on zbędny. Teraz wiem, że jest mi niezbędny do tego aby robić najlepsze pizze i co tydzień cieszyć się „pizza day” w naszym domu.

Jaki jest mój kamień do pizzy?

To kamień szamotowy – 4 kg (dobrze, że ćwiczę biceps :D), okrągły, o wymiarach 35 cm średnicy, 2 cm grubości. Do kamienia dołączona była drewniana łopatka, która umożliwia sprawne włożenie i wyjęcie pizzy.

A teraz najważniejsze, czyli przepis na pizzę idealną z użyciem kamienia do pizzy. Ciasto robiłam zarówno na mące włoskiej typu 00, jak i zwykłej, pszennej typu 450, którą kupuję w lidlu. Oba typu mąki poradziły sobie wyśmienicie i tak na prawdę nie zauważyliśmy większej różnicy.

Składniki na ciasto (3 pizze na cienkim cieście o średnicy ok. 33 cm):

mąka pszenna (typu 00 lub 450) 375 g

drożdże świeże 10 g

woda ciepła 225 ml

szczypt soli

oliwa z oliwek ok. 20 g

cukier 1/2 łyżeczki

Wykonanie:

Drożdże mieszamy z wodą i cukrem. Mąkę mieszamy z odrobiną soli. Do mąki wlewamy rozczyn i zaczynamy wyrabianie ciasta. Po wstępnym wyrobieniu dodajemy oliwę i dalej zagniatamy.

Ciasto odstawiamy na ok. 4-5 godzin do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto ponownie wyrabiamy, dzielimy na 3 części i każdą delikatnie rozwałkowujemy.

Ciasto smarujemy odrobiną sosu i układamy na niej ulubione dodatki (u mnie zawsze jest to mozzarella, pomidor, chili, cebula czerwona).

A co z kamieniem? Wkładamy go do piekarnika i ogrzewamy przez około godzinę w maksymalnej temperaturze (u mnie jest to 250 stopni).

Kamień należy włożyć do zimnego piekarnika i ogrzewać równolegle z piekarnikiem (jeżeli wstawimy go do rozgrzanego piekarnika może on pęknąć).

Kiedy kamień będzie nagrzany wkładamy na niego pizzę i pieczemy ok. 8-10 minut.

Uwagi: Nie mam jeszcze wprawy w dobrym wkładaniu pizzy na kamień, więc znalazłam na to fajny sposób. Ciasto po rozwałkowaniu przenoszę na papier do pieczenia. Nakładam sos, składniki, po czym wkładam całość (z papierem) na kamień (przy pomocy łopatki). Po ok. 2-3 minutach otwieram piekarnik i wyjmuję papier spod pizzy. Piekę dalej i wyjmuje łopatką gotową. Dzięki temu nie muszę się martwić, że ciasto nie będzie chciało zejść z łopatki.

Podsumowując, uważam że zakup kamienia do pizzy to jeden z moich lepszych wydatków w ostatnim czasie. Jestem z niego bardzo zadowolona i polecam każdemu kto kocha pizzę 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz



  • Też zastanawiałam się, czy nie kupić takiego kamienia do pieczenia pizzy. Jednak rzadko ją robię więc na razie nie czuję potrzeby. Za to mam w planach rozpocząć pieczenie pieczywa i jeśli się wkręcę, to pójdę w tym kierunku. Przepis sobie zapisuję, ciekawe jak mi wyjdzie na blaszce 🙂

    • Ja też kiedyś nie robiłam pizzy często, ale odkąd wychodzi nam tak świetna to ustaliliśmy, że robimy co tydzień w sobotę przy jakimś fajnym filmie.

      Daj znać jak Ci pójdzie z chlebem 😉

  • Oj, tak, jest na liście życzeń w Nowym Roku :).

  • Kusisz mnie tym kamieniem do pizzy, bo jak wiesz, ja również uwielbiam robić domową pizzę, ale jak dotąd obywałam się bez kamienia. Muszę to sobie przemyśleć.

    • Jak wspomniałam w tekście ja byłam baardzo sceptyczna i pewnie sama bym nie kupiła, gdyby nie mój mąż. Ale już po pierwszej pizzy się przekonałam 😀 Polecam z szamotu 😉

  • Bez piekarnika to i tak nam się nie przyda ale chętnie Twojej pizzy idealnej byśmy spróbowały 😀

    • Na pewno w przyszłości jednak piekarnik będziecie miały 😉 A w tedy będzie jak znalazł 😉

  • Domowa pizza jest najlepsza! Taki kamień do pizzy to świetna sprawa. Zawsze chciałam mieć ale odkładałam zakup, a teraz dzięki Twojemu wpisowi znów się będę zastanawiać czy kupić 😉

    • Polecam 🙂 My kupiliśmy taki z szamotu za ok. 60 zł i sprawdza się świetnie!