Co jem w ciągu dnia – Wegański Foodbook #2

Dzisiaj pokażę Wam co jem w ciągu dnia, czyli mój wegański foodbook. Jest już sierpień i zapowiada się, że będzie burza. W weekend byliśmy na grzybach. Nie było to owocne grzybobranie, bo wróciliśmy do domu z pięcioma grzybami, ale sprawdziły się idealnie jako dodatek do obiadu. Ze względu na to, że trwa sezon na kalafior nie mogłam się mu oprzeć. Jedyne czego nie lubię, to jego obieranie i krojenie… Koniec końców jednak warto.

Śniadanie

Rano tego dnia musiałam jechać do urzędu odebrać prawo jazdy (w końcu się zmobilizowałam, żeby je uaktualnić) i dlatego śniadanie przygotowałam dzień wcześniej. Zrobiłam owsiankę cukiniową, na którą miałam ochotę już od dłuższego czasu, a przypomniała mi o niej Edyta. Tak więc owsiankę przygotowałam wieczorem dnia poprzedniego i to od razu na 3 dni do przodu (na jedną porcję: 40g płatków owsianych, 1/2 banana, 1/3 startej cukinii, cynamon, 1 szklanka mleka roślinnego). Następnego dnia rano dokroiłam do niej jeszcze jednego banana, dodałam łyżkę masła orzechowego i garść orzechów włoskich.

śniadanie

Lunch

Drugie śniadanie musiało być u mnie na słodko. Zrobiłam poprzedniego dnia ciasteczka nerkowcowe, które zjadłam z miseczką borówek i bananem. Ale to było pyszne i orzeźwiające.

lunch

Obiad

Jak wspomniałam na wstępie kupiłam kalafior. Zrobiłam z niego kalafiorowe risotto z sosem a’la serowym i grzybami. Aby przygotować risotto z kalafiora (ja użyłam 1 główkę, ale ok. 1/3 odłożyłam na kotleciki) trzeba go po prostu rozdrobnić w mikserze i podsmażyć ok. 5-10 minut na patelni z odrobiną oleju. Sos przygotowałam z 220g mleczka kokosowego, 50g zgrillowanych nerkowców, papryki wędzonej, soli i pieprzu. Grzyby podsmażyłam na oliwie z natką pietruszki i pieprzem. Niby lekki obiad, ale przyznam się, że ciężko było mi go dojeść.

obiad

Kolacja

Na kolację postanowiłam wykorzystać resztę „ryżu z kalafiora” (ok. 200g) i popełniłam burgery. Na patelni podsmażyłam go z  85g ciecierzycy na oliwie (ok. 5 minut). A następnie zmiksowałam z przyprawami (kminek, papryka, chili, czosnek) i 50 g pestek dyni. Dodałam 20g mąki pszennej i łyżeczkę zmielonego siemienia lnianego, a po zmieszaniu wstawiałam na 10 minut do lodówki. Później uformowałam kotleciki i piekłam po 7 minut z obu stron w 200 stopniach. Podałam z warzywami (sałata, pomidor, kiełki) i ketchupem.

kolacja

Jak Wam się podoba mój dzisiejszy jadłospis? 🙂

 

 

 



  • 5 grzybów zawsze coś 😀
    Jadłospis zdrowy, kolorowy i apetyczny – najbardziej mam ochotę na kolację, tylko dorzuciłabym więcej warzyw 😀

    • Dziękuję 🙂 Też bym dorzuciła, ale tylko tyle mi się ostało w lodówce 😉

      • Chyba trzeba wybrać się na zakupy 😀

  • Bardzo apetyczne jedzonko 🙂 Takim chyba nikt by nie pogardził 🙂

  • Wszystko smaczne, ale dla siebie na pewno zwiększyłabym te porcyjki 🙂

    • Dziękuję 🙂 Z tego jadłospisu wychodzi mi prawie 2000 kcal i w sumie byłam najedzona do syta. Ale oczywiście każdy ma inny organizm i potrzeby 🙂

  • Już się nie możemy doczekać przepisu na ciasteczka nerkowcowe 😀

  • Owsianka plus cukinia, takie połączenia jeszcze nie znam. Ciastka z cukinią już robiłam, bardzo dobre.

  • Ta owsianka cukiniowa bardzo mnie intryguje. To musi być pyszne 🙂 No i burgery z kalafiora – rewelacja!

  • Wow, muszę częściej do Ciebie wpadać po kulinarne inspiracje. Coraz bardziej przekonuje się do diety wegańskiej :).

    • Jasne, zapraszam Kochana jak najczęściej 🙂 Staram się co drugi dzień umieszczać nowe wpisy lub foodbooki.
      Co do diety wegańskiej, ja jestem nią zachwycona <3 Przede wszystkim dobrze się z nią czuję psychicznie 🙂 Jestem jeszcze początkująca, ale już nie wyobrażam sobie inaczej… A pamiętam jak jeszcze parę miesięcy temu mówiłam, że wszystko spoko, ale bez sera to ja bym żyć nie mogła 😀