Kotlety Tofu w Panierce

Tofu to dla wielu osób „ciężki orzech do zgryzienia”. Nie każdemu smakuje, chociaż po odpowiedniej jego obróbce ciężko mu odmówić. Grunt więc to dobrze sobie z nim poradzić. Jednym z takich sposobów są kotlety tofu w panierce. Przyprawy i mąka czynią cuda 😀 Do tego podane w sosem warzywno-pomidorowym, kaszą gryczaną i ogórkami kiszonymi. Myślicie, że nie można się najeść obiadem bez mięs? Można!

kotleciki tofu

 

Jeżeli wypróbujecie przepis to koniecznie podzielcie się ze mną wrażeniami w komentarzu. A jeśli szukacie innych pomysłów na tofu to kliknijcie tutaj -> klik!

Kotlety Tofu w Panierce

1 porcja (400 kcal)

czas przygotowania to ok. 50 minut

koszt to ok. 8 zł

Składniki:

tofu ok. 75g

olej rzepakowy do smażenia

mąka 1.5 łyżki

sól, pieprz, szałwia, chili do smaku

kasza gryczana 50g

cebula 1 sztuka

pietruszka 1 sztuka

marchewka 1 sztuka

papryka ok. 160 g

pomidory krojone 1 puszka

Wykonanie:

Paprykę kroimy na mniejsze kawałki i grillujemy ok. 15 minut. W tym czasie na oleju podsmażamy posiekaną cebulę, pietruszkę i marchewkę (ok. 20 minut).

Paprykę po wyjęciu z piekarnika zawijamy w folię aluminiową i odstawiamy na 15 minut. Do warzyw dodajemy pomidory i dusimy jeszcze 20 minut.

W międzyczasie gotujemy kaszę wg wskazówek na opakowaniu. Mieszamy mąkę z przyprawami o obtaczamy w niej kawałki tofu. Na czystej patelni, smażymy na oleju tofu (po 3 minuty z obu stron).

Paprykę kroimy i dodajemy do sosu, który łączymy z kaszą. Tofu podajemy z kaszą, sosem i kiszonymi ogórkami.

Zapisz

Zapisz



3 thoughts on “Kotlety Tofu w Panierce”

  • Od tygodnia gotuję curry z tofu, w sensie, od tygodnia mam zamiar. Ostatecznie curry, które nabyłam wyrzuciłam, bo nie jest to raczej normalne, że opakowanie z serem napęczniało od jakiegoś gazu, że chiało wszystko wybuchnąć. Wczoraj nabyłam już drugie tofu. Mam nadzieję, że sprawniej mi pójcie tym razem. Curry bardzo lubię, więc jeśli tofu będzie coś nie teges, to cury powinno skutecznie zamaskować tę niedogodność. W ostateczności, po prostu tego tofu nie zjem.

    Pozdrawiam serdecznie
    KAsia

    • Zauważyłam, że curry nie warto dodawać na końcu, a najlepiej jakoś w połowie (wcześniej delikatnie samo podsmażyć). W tedy na pewno się nie rozgotuje, ale będzie już nasączone aromatem potrawy 😉

      Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*