Migdałowe Scones

Delikatne Scones z migdałami, wiórkami kokosowymi i kawałkami czekolady. Pyszne, a do tego pozbawione cukru i ulepszaczy!

Ostatnio odbyłam podróż w moje rodzinne strony z powodu przeprowadzki moich rodziców. Nasz dom został sprzedany. Ani ja, ani mój brat nie planujemy powrotu na mazury, a moi rodzice traktowali go już tylko jako miejsce na spędzenie weekendu na wsi, więc nie było sensu go dłużej utrzymywać. Z tego co słyszałam zamieszkała tam rodzina z trójką wspaniałych dzieci. Bardzo się z tego powodu cieszę! Dom w końcu nie będzie stał pusty, ale stanie się miejscem, które może posłużyć dużej rodzinie. Na brak miejsca na pewno nie będą narzekać 🙂 Życzę im udanego mieszkania!

Dlaczego o tym mówię? Bo właśnie sobie uświadomiłam, że pewnie mieszkanie, w którym obecnie mieszkam w niedługim czasie również stanie się przeszłością, a my będziemy szukać jakiegoś nowego miejsca, gdzie może zapuścimy korzenie na dłużej, a może nie. Bo tak na prawdę nie mam tendencji do przywiązywania się do miejsc, a Wy? Najważniejsze jest dla mnie tu i teraz. To, że mam własną kuchnię, nie dzieloną z 10 współlokatorami i mogę kiedy chcę spędzać w niej czas i gotować, piec do woli.

A dzisiaj upiekłam Migdałowe Scones. Orzechowe, kokosowe, czekoladowe…smakują znakomicie! No i ta czekoladka, nie potrafię się oprzeć czekoladzie na śniadanie 😀

migdałowe scones

W tych ciasteczkach nie użyłam dodatkowego cukru, ale posłodziłam je miodem. Swoją drogą mój zapasik miodu od dziadka już się kończy, mam nadzieję że w tym roku pszczółki też się postarają.

Zazwyczaj w ciastkach scones jest dużo masła i śmietany, ale w tym przepisie jest go tylko 2 łyżki masła i jogurt grecki. Jest więc lżej i smaczniej 🙂

migdałowe scones

Ale pora pomówić o smaku: migdałowym, kokosowym i czekoladowym! W szczególności jak dla mnie ważny był dodatek czekolady, który w tego typu wypiekach uwielbiam! Oczywiście użyłam wysokoprocentowej czekolady gorzkiej.

A co dobrego u Was dzisiaj na śniadanie?

MIGDAŁOWE SCONES

ilość: 3 porcje (6 ciastek)

Składniki:

mąka pszenna lub pełnoziarnista 125g

proszek do pieczenia 1 łyżeczka

wiórki kokosowe 1 łyżka

masło w temperaturze pokojowej 2 łyżki

jogurt grecki 85g

miód 2 łyżki

mleko 30ml

ekstrakt migdałowy parę kropel

czekolada gorzka 20g

Wykonanie:

Nastawiamy piekarnik na 220 stopni. W misce mieszamy wszystkie składniki prócz czekolady. Dodajemy tyle mąki lub mleka, aby uzyskać puszyste ciasto nadające się do rozwałkowania.

Przenosimy je na papier do pieczenia i delikatnie formujemy placek o grubości około 1.5cm. Kroimy go na 6 równych części, które odsuwamy delikatnie od siebie i smarujemy mlekiem.

Pieczemy około 20 minut lub do momentu zarumienienia i suchego patyczka.

 



  • Super pomysł! I jak smakowicie wygląda 🙂

    • Dziękuję bardzo 🙂

  • Ja mam kilka ulubionych miejsc i miast i uwielbiam je odwiedzać. Do domu czy mieszkania nie jestem przywiązana, ale do mojego miasta bardzo 🙂 Scones prezentują się wyśmienicie!

    • Coś w tym jest, do miasta łatwiej mi się też przywiązać niż do mieszkania. To chyba ta magia różnych miejsc i jakiś wewnętrzny sentyment zostaje 🙂

  • czy się przywiązuję do miejsc…w Norwegii nie bardzo bo jakoś tak wynajmowane mieszkanie nie kojarzy mi się z domem, ale w Polsce się przywiązuję- pewnie dlatego, że rzadko tam jestem i po prostu tęsknię- a scones mega apetyczne i do tego calkiem proste! Twoja lżejsza wersja dużo bardziej mi pasuje, tylko widzę je na deser, śniadania wolę wytrawne zdecydowanie:)

    • Na deser do kawki zdecydowanie się nadadzą 😉
      Nigdy nie mieszkałam za granicą, więc nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak to jest, ale domyślam się, że na pewno tęsknota jest bardzo duża…

  • Magda Lena

    Też bym się nie mogła oprzeć takim bułeczkom! 🙂 Z czekoladą, o migdałowym aromacie, z kokosem, marzenie 🙂

  • Za scones też już mamy zabierać się od jakiegoś czasu ale zawsze jakiś inny pomysł wpadnie do głowy 😀 Twoje idealnie wpasowują się w nasze smaki 😀

  • Fabryka Pomysłów

    na śniadanie takie scones to prawdziwa rozpusta 🙂 pycha! 🙂

    • oj tam rozpusta 😀 śniadanie wszystko wybacza 🙂