Pieczone tofu na domowej bułeczce

Tofu na domowej bułeczce to znakomite połączenie i idealne śniadanie. Przekonajcie się!

Tofu ma niezbyt dobrą renomę w moim domu. Próbuję je przemycać w różnych daniach, ale pomimo tego, że ja się nad nim rozpływam, mój Mąż nadal podchodzi do niego z dużym dystansem. Mogę nawet powiedzieć, że po prostu go nie lubi i tyle! Jednak… od czasu do czasu udaje mi się zrobić danie, w którym tofu staje się do przełknięcia. Ponieważ w moim domu ilość mięsa została ograniczona do minimum (bo ja go już nie jem), z potrzeby spożycia białka konieczne jest sięgnięcie od czasu do czasu po tofu.

pieczone tofu

Tofu znakomicie się sprawdza, bo jest delikatne, a jednocześnie daje uczucie sytości. Tak powstało śniadanie z domowymi bułeczkami, rukolą i kiełkami.

Pieczone, marynowane tofu zachwyca smakiem. Więc jeżeli jeszcze nigdy nie próbowaliście musicie dać mu szansę! Duża tutaj zasługa marynaty. Jest prosta, a tofu można zamarynować wieczór wcześniej. A do tego świeże dodatki, czyli rukola i kiełki. Całość na domowych bułeczkach, delikatnych i lekkich.

Pieczone tofu na domowej bułeczce

2 porcje (1 porcja to ok. 400 kcal)

czas przygotowania to ok. 20 minut (+całonocne marynowanie tofu i przygotowanie pieczywa)

kosz to ok. 9 zł

Składniki:

tofu 1 kostka (180 g)

rukola 2 garści

kiełki

marynata:

musztarda 35 g

sos sojowy 2 łyżki

miód 1 łyżka

pieczywo:

mleko 100 ml (opcjonalnie roślinne)

ciepła woda 20 ml

drożdże ok. 10 g

szczypta soli

oliwa z oliwek 1 łyżeczka

mąka pszenna 160 g

Wykonanie:

Składniki na marynatę łączymy w miseczce. Tofu kroimy w grube plastry (mi wyszło 8 plastrów), przekładamy do miseczki, zalewamy marynata i wstawiamy do lodówki na noc.

Bułeczki możemy przygotować dzień wcześniej lub kupić gotowe. Mleko delikatnie podgrzewamy. Drożdże rozpuszczamy w wodzie i łączymy z mlekiem.

Dodajemy 1/2 łyżeczki cukru, mieszamy i odstawiamy na 10 minut. Gotowy rozczyn dodajemy do mąki, przyprawiamy solą i zagniatamy ciasto.

Dodajemy łyżeczkę oliwy i ponownie zagniatamy. Jeżeli ciasto jest zbyt klejące dodajemy więcej mąki. Ciasto odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.

Następnie ponownie wyrabiamy, formujemy 2 kuleczki, które układamy na papierze do pieczenia, oprószamy mąką ziemniaczaną i przykrywamy ściereczką na 30 minut.

Następnie delikatnie przyciskamy bułki, aby były płaskie, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na jeszcze 20 minut. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni.

Bułeczki pieczemy ok. 15-20 minut.

Zamarynowane tofu wykładamy na papier do pieczenia. Bułki kroimy na pół i również wykładamy. Pieczywo smarujemy oliwą z oliwek.

Pieczemy/grillujemy ok. 5 minut w 230 stopniach. Na bułki wykładamy rukolę, tofu i na koniec kiełki.

 

Zapisz

Zapisz



  • Pamiętamy nasze pierwsze starcie z tofu xD Oj nie było udane ale wróciłyśmy do niego po dwóch latach, bo było gdzieś w promocji i po prostu od tego czasu trwa nasza miłość 😀
    Jak mąż nie zje to my możemy za niego dokończyć te pyszności 😀

    • Zjadła, zjadł, w takiej marynacie to smakuje wyśmienicie 😀 A moje pierwsze podejście do tofu również było niezbyt udane. Nie widziałam, że samo w sobie nie ma zbyt kuszącego smaku i dopiero z intensywnymi dodatkami smakuje dobrze 😉

  • Ja za tofu nie przepadam, ale Twoja propozycja wygląda tak smacznie, że mogłabym sie skusić i może by mi zasmakowało. 🙂

  • Nie lubię tofu, a to dlatego, że mam złe wspomnienia z nim w roli głównej. Myślę jednak nad tym, aby dać mu drugą szansę. Twoja kanapka zapowiada się ciekawie, więc może wypróbuję w takiej wersji 🙂

    • Również miałam parę złych wspomnień z tofu. Jednak nauczyłam się, że tofu po prostu wymaga innego podejścia, ono chłonie smaki otoczenia, jakkolwiek to nie brzmi 😀 Dlatego marynowanie go przez noc zupełnie zmienia jego smak 🙂 A później podsmażone lub podpieczone, ma przyjemniejszą konsystencję 🙂

  • Bardzo lubię tofu , pomysł z podaniem go na kanapce – bardzo fajny :).