Podwójnie czekoladowe muffinki

Muffinki piekę nałogowo, ostatnio w mojej lodówce można było spotkać ich aż trzy rodzaje. Przygotowanie jest przecież takie proste. A szczególnie lubię robić właśnie takie, czekoladowe <3 z kawałkami czekolady! To mój sposób na przemycenie czekolady na śniadanie. Co Wy na to? Jak dla mnie doskonały sposób 😀

Z wierzchu delikatnie chrupiące, a w środku wilgotne i delikatne. Idealne do porannej kawy. Powiedzcie sami, czy to nie idealny poranek? 🙂

podwójnie czekoladowe muffinki

Muszę tak na prawdę trochę przystopować z tymi muffinkami, bo pomyślicie że żyję tylko na nich 😀 Chciałabym nauczyć się jeszcze robić ładne dekoracje do muffinek, takie wiecie jak z cukierni… ale może z tym być problem, bo najzwyczajniej w świecie nie mam czasu. A druga sprawa, to chciałabym aby to były proste przepisy, które bez problemu możecie zrobić u siebie, bez stresu że coś pójdzie nie tak. Szybkie, sprawdzone i pyszne 🙂

podwójnie czekoladowe muffinki

Jeżeli jednak temat muffinek nie jest dla Was nigdy wyczerpany to gwarantuję Wam, że na pewno jeszcze nie raz się u mnie pojawią. A póki co sprawdźcie też przepisy na bananowe muffinki z orzechami pecan dla wielbicieli zdrowych wypieków oraz muffinki owsiane z truskawkami, które również doskonale nadają się na śniadanie. Sezon na truskawki już się zaczął, więc warto z niego korzystać 🙂

podwójnie czekoladowe muffinki

PODWÓJNIE CZEKOLADOWE MUFFINKI

ilość: 4 porcje (8 muffinek)

Składniki:

olej 50g

ksylitol 100g (lub mniej)

jajko 1 sztuka

mąka 100g

kakao 25g

soda oczyszczona 1/3 łyżeczki

proszek do pieczenia 1 i 1/2 łyżeczki

mleko 70ml

czekolada gorzka 35g

Wykonanie:

Piekarnik nastawiamy na 190 stopni. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy (na koniec dodajemy kawałki czekolady). Masę przenosimy do foremek i pieczemy 10 minut.

Następnie zmniejszamy temperaturę do 175 stopni i pieczemy jeszcze około 15 minut.



  • Fabryka Pomysłów

    czekoladowymi nie pogardzę 🙂

  • Uwielbiam czekoladowe muffunki! Także mam nadzieję, że już niedługo będę miała okazję się za nie zabrać 🙂

  • jakis rok temu też miałam fazę na muffinki- były i bananowe i kakaowe i z malinami oh ah:) teraz jakoś tak na razie mi przeszło ale chyba jednak wrócę do tej mojej starej miłości bo to takie proste! wymieszać łyżką składniki, wrzucić do foremek, 20-25 min i gotowe:) u mnie jednak królują na deser po obiedzie lub podwieczorek bo jeśli z rana najem się słodkiego (nawet bez dodatku cukru, wystarczą węgle z mąki czy owoców) to przez resztę dnia czuję się ociężała i ciągle głodna! ale na podwieczorek jak najbardziej! moje ulubione to zdecydowanie czekoladowe z kawałkami tej mega gorzkiej czoko:)

    • Jak się złapie fazę na muffinki to ciężko przestać 😀

      Dla mnie muffinki na śniadanie to raczej dodatek do całej reszty. Prócz tego zjadam prawie 200g jogurtu naturalnego i owoce.
      Czekoladowe rządzą! <3 😀

  • Ja nie dekoruję babeczek, bo zwyczajnie nie wiem czy takie z kremami byłyby jedzone równie chętnie jak te bez 🙂

    • Coś w tym jest 🙂

  • Taka moc kakao jak najbardziej jest przez nas mile widziana 😀 Co tam dekoracje, takie naturalne wyglądają i tak przepysznie 😀

    • Też mi się wydaje, że ostatecznie bez dekoracji też jest dobrze i smacznie, a przede wszystkim szybciej można się cieszyć ich smakiem 😀

  • Zrobiłaś mi smaka 🙂

    • Polecam się 😀