Przegląd Tygodnia #19

Znów obsuwa i dwa tygodnia bez przeglądu, a to za sprawą oczywiście mojego wyjazdu w Bieszczady. Ale zacznę po kolei. Skąd w ogóle pomysł wyjazdu, a wręcz jego potrzeba? Otóż mój Ukochany w tym roku postanowił wziąć udział w wyścigu kolarskim Bałtyk-Bieszczady (dokładnie Świnoujście-Ustrzyki Górne, czyli 1008km). Wyścig jest organizowany co 2 lata. Zawodnicy mają na przejechanie około 72h. Skoro meta jest w miejscu, w którym nigdy jeszcze nie byliśmy, razem z naszym przyjacielem postanowiliśmy pojechać tam jako kibice, czekać na linii mety na Męża, a później spędzić wspólnie jeszcze chwilę w Ustrzykach.

20160822_100152

Podróż z Gdańska do Ustrzyk Górnych komunikacją publiczną była baaardzo ciężka. Prawie 14 godzin jazdy wycieńczyło nas strasznie, ale po przyjeździe na miejsce mieliśmy i tak czas na mały spacer po Ustrzykach, co w cale nie było ciężką sprawą, bo dosłownie jest tam parę domów i 3 bary ;D Powiem tak… dawno nie byłam w tak odludnym miejscu! Brak tego całego przepychu Tatr i Sudetów. Bark wszechobecnych kolorowych reklam. Cisza i spokój biją tam z każdego miejsca. Coś niesamowitego! Już pierwszego dnia natknęliśmy się na miejsce, które bardzo wyróżniało się na tle tej miejscowości, a jednocześnie doskonale komponowało się właśnie z błogością i totalnym chilloutem jakie dają Bieszczady.

20160823_120917

Co to za miejsce? Otóż był to bar Bieszczadzka Legenda, nazwany przez nas RastaBarem 😀 Niesamowite miejsce! Dochodziła stamtąd relaksująca reggae muzyka, z zewnątrz kolorowo, hamaki, namioty. Postanowiliśmy, że następnego dnia obiad w tym miejscu jest obowiązkowy. I jak tylko spróbowaliśmy tam jedzenia to przepadliśmy i stołowaliśmy się już do końca wyjazdu. Niesamowita, bieszczadzka kuchnia ze świeżych składników. Doskonała! Do tego duża oferta dań wege. Zamówiłam m.in. knyszę bieszczadzką, która powaliła mnie na kolana!

Zdjęcie Bieszczadzka Legenda

źródło: https://pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g1072072-d8638220-Reviews-Bieszczadzka_Legenda-Ustrzyki_Gorne_Subcarpathian_Province_Southern_Poland.html

Co jeszcze? Niesamowity klimat! Uśmiechnięci ludzie, totalny luz. Ostatniego wieczoru wypożyczyliśmy bule i graliśmy na specjalnym poletku do tej gry obok baru. Jest tam też małe pole namiotowe, tipi z miejscami na sziszę… W Bieszczady wybiorę się jeszcze na pewno i mam nadzieję, że to miejsce tam nadal będzie!

Zanim na metę wjechał mój Mąż postanowiliśmy również zaliczyć chociaż jeden górski szlak. Niestety pogoda nie była sprzyjająca (prawie cały czas padało), ale wycieczka w góry również się udała. To było moje pierwsze spotkanie z bieszczadzkimi górami. Uważam, że mają niesamowity urok. Są ciche i spokojne. Kiedy wstrzymaliśmy oddech na szczycie szklaku nie było słychać nic, zupełnie nic. Bardzo dziwne uczucie dla człowieka, który jest atakowany wszędzie dźwiękami. Oczywiście moją największą miłością i tak zawsze będą Tatry, ale dopiero teraz uzmysłowiłam sobie jak wspaniałe musiały być góry, kiedy wszystko było jeszcze tak dzikie jak w Bieszczadach. Bez tłumów przewalających się turystów. Kramów na kramie z oscypkami, krzykiem dzieci i tym całym chaosem.

DSCN6658

Dlatego wiem, że w Bieszczady na pewno jeszcze wrócimy! Do tego jest to miejsce będące rezerwatem ciemnego nieba. Nigdzie w Polsce! nie ma takiego nieba jak tam! Tylu gwiazd, idealnie zarysowanej drogi mlecznej nie widziałam nigdy! A wychowałam się na mazurach, również z dala od miasta, ale jak widać nawet tam niebo było zanieczyszczone światłem. W Bieszczadach można po prostu się położyć na trawie i rozkoszować widokiem otaczającego nas wszechświata…

20160824_072015

Oczywiście Mąż dojechał do mety! (miał czas ok. 60h ;)) Jestem niesamowicie dumna, bo wiem jak wielkie było to obciążenie dla organizmu, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Jazda dzień i noc (podczas prawie 3 dni jazdy przespane 3 godziny). W okropnej ulewie, bo ponad połowę trasy warunki pogodowe były fatalne.

A jak Wy spędzacie końcówkę sierpnia?;)

Najlepsze przepisy minionych 2 tygodni

collage

Hummus z Awokado – hummus to jak każdy wie doskonała, zdrowa pasta nadająca się idealnie na śniadaniowe kanapeczki. Dzisiaj pora na Hummus z dodatkiem pysznego awokado, który pokochacie!

Czekoladowe Muffinki Jogurtowe z Jagodami – są na prawdę fit, bez dodatku masła i oleju, a pomimo tego są delikatne i lekkie!

Śniadanie z Podsmażanym Serem – to szybki sposób na fajne i syte śniadanie. Wystarczy podsmażyć ser z pomidorkami i po chwili cieszyć się zdrowym i pożywnym daniem z samego rana

Pierogi z Kurkami i Wędzonym Serem – na grzybobraniu jeszcze w tym roku nie byłam, ale we wrześniu na pewno się wybiorę. Kurki więc są kupione, ale to oczywiście nie umniejsza im smaku

Przepisy z sieci

uwielbiam kiedy znajduję w sieci zdrowe alternatywy słodyczy. A taki torcik bez cukru (wegański i bezglutenowy) od Ani z grochemogarnek.pl mnie urzekł szczególnie. Piękny i na pewno znakomity w smaku!

tort-wegański-i-bezglutenowy

źródło: http://www.grochemogarnek.pl/2016/08/tort-bez-cukru-weganski-i-bezglutenowy-przepis-improwizacja/

zostając w temacie słodkości, napatrzeć się nie mogę na miętowo-cytrynowy tofurnik na zimno Weroniki z bloga ziolamimalowane.pl Ma wspaniałą strukturę, którą widać już na zdjęciu. Kruchy spód, delikatna masa… mmm idealne połączenie!

a teraz bardziej wytrawnie i hummusowo! Pieczone marcheweczki uwielbiam i takie połączenie z himmusem musi być super! Sami sprawdźcie marchewkowy hummus jaglany u Darii (bezgrzesznarozpusta.pl)

na śniadanie polecam ekspresową owsiankę czekoladową, którą znajdziecie na blogu zielonysrodek.pl. No bo jak można nie kochać czekolady w towarzystwie owsianki?!

a skoro jesteśmy przy śniadaniu to marzy mi się taki pudding z tapioki, jaki zrobił Ola z aleksandrakaliszan.com. Genialne kuleczki <3 Jadłam tylko raz w życiu i już nie mogę się doczekać następnego razu 😀

skoro upały wróciły to pora na delikatne, lekkie obiadki. W dzieciństwie jadło się makaron z truskawkami i śmietaną, ale o jagodach z makaronem nie pomyślałam! Do momentu aż znalazłam przepis u Agnieszki z bloga wilczkowyswiat.pl

wiecie co uwielbiam chyba najbardziej? dania z kurkami <3 Dlatego wpis Agnieszki (domnaobcasach.com) z propozycjami na potrawy z kurkami wyjątkowo przypadł mi do gustu 😉

shakshouka! bardzo, bardzo lubię! i jeżeli ktoś jeszcze nie próbował to koniecznie odsyłam na bloga dooseet.com

placuszki z cukinii to jak dla mnie fajna alternatywa dla placków z ziemniakami. A placki cukiniowe Pauli (fooddiary.pl) wyglądają bardzo apetycznie

na obiad marzą mi się takie kotleciki z kurczaka z pieczarkami w sosie szpinakowym. Bardzo smacznie się prezentują! Przepis znajdziecie u madam-malonka.pl

Artykuły wygrzebane z sieci

uśmiałam się niesamowicie podczas czytania tego wpisu, więc z wielką chęcią się nim z wami podzielę 😀 Ola z bloga aleksandrakaliszan.com pracowała w centrum rezerwacji lotów i nasłuchała się ciekawych i śmiesznych rzeczy 😉 Koniecznie zajrzyjcie, bo ta lektura na pewno poprawi Wam humor

zastanawialiście się nad tym czy lubicie zmiany w swoim życiu? ja bardzo lubię! nawet takie małe, z pozoru nic nie znaczące. Bardzo ciekawy wpis o tym co nam dają takie zmiany znajdziecie na blogu monotematycznaona.pl

do Paryża nigdy nie miałam ochoty jechać. Do momentu, aż natrafiłam na relację Kamili z olomanolo.pl

a piękny spacer po Rzymie możecie zobaczyć na blogu wyspainspiracji.pl; ja już mam ochotę spakować walizkę! 😀

na Podlasie nigdy nie dotarłam, ale mam nadzieję, że okazję na pewno znajdę. O tych pięknych rejonach Polski przypomniał mi wpis na blogu ramydada.com

a teraz coś dla duszy i ciała, czyli 3 wpisy, do których moim zdaniem każdy powinien zajrzeć:

  • co daje joga? – uwielbiam jogę i cieszę się, że zaczęłam z nią przygodę już prawie 5 miesięcy temu. Pod wszystkim co napisała Natalia podpisuję się rękoma i nogami!
  • jak zdrowo się odżywiać? – pewnie wiele osób sobie zadaje to pytanie. A odpowiedź jest prostsza niż się wydaje…
  • 4 sklepowe produkty, których nigdy nie wezmę już do ust – i ja też. Od czerwca 2015 roku nie jem praktycznie żadnych produktów z tej listy + jakichkolwiek sklepowych słodyczy. Robię sobie 3 razy w roku labę i idę na lody do cukierni lub kupuję ciacho na jarmarku. I tyle, żyję, oddycham, jestem zdrowa (nie chorowałam od tego czasu ani razu, nawet nie miałam kataru) i mam się ogólnie bardzo dobrze 😉 Można! 😀

Jeżeli przeoczyłam jakieś ciekawe wpisy, którymi chcielibyście się ze mną podzielić, to linkujcie proszę w komentarzach 😉

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz



  • Gratulacje dla męża! Szacun za taki wysiłek i samozaparcie!
    Wnioskując z Twojego opisu, Bieszczady to totalnie miejsce dla mnie… natura, cisza, pustka… Cel na przyszły rok 🙂
    Dziękuję, że się tu znalzłam! 🙂

    • Zdecydowanie uważam, że każdy kiedyś powinien trafić w Bieszczady. Ja byłam teraz bardzo krótko, ale już się przymierzamy do jakiejś większej wyprawy w przyszłości 😉

      • Czytałam trochę o tamtym rejonie, ale jeśli znajdziesz jakieś wskazówki co do miejsc must see i w jakm miasteczku w ogóle wysiąść z pociągu 😀 to daj znać 🙂

        • Pociągiem to chyba w ogóle opłaca się tylko do Warszawy lub Krakowa, bo później te pociągi jadą tak wolno, że bardziej opłaca się jeździć busami. Wszystkie miejscowości (nawet te malutkie) są dobrze skomunikowane pod tym względem. My byliśmy w Ustrzykach Górnych i stamtąd jest wiele fajnych szlaków wypadowych, m.in. na największy szczyt Bieszczad.

  • Ale super! Mnie też kusi wypad w Bieszczady, byłam tam tylko raz jako nastolatka i niewiele nawet pamiętam.

    • Bieszczady polecam 😉 Ogólnie ja kocham góry, dlatego strasznie zazdroszczę Ci tego w jak pięknym miejscu mieszkasz 🙂

  • Jak zwykle dużo się działo! Fajnie czasem trafić w takie spokojne miejsce i odpocząć.
    Dzięki za linki, już widzę, że spora część z nich będzie dla mnie nowa i warta przeczytania 🙂

    • Cieszę się 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Gratulację dla męża! Ja po 3 godzinach jazdy mam dość i moje pośladki też 😉
    I do tego dobra okazja na wyjazd. W Bieszczadach nigdy nie byłam, ale ostatnio tak polubiłam góry, że skusiłabym się nawet na taki krótki wyjazd. By chociaż naładować baterie 😉

    • Dziękuję! 😀
      Góry doskonale ładują baterie! Mi wystarczy choćby parę dni i już się czuję lepiej, spokojniej… 😉

  • Nie bez powodu mówi się „rzucam wszystko i wyjeżdżam w Bieszczady” 😀 Jak widać można tam fantastycznie wypocząć i nabrać nowej energii 🙂 Dla męża ogromne brawa i gratulacje!!! Wielki szacunek, ma facet wytrwałość 😀

    • Dziękuję bardzo w imieniu Męża 😀

      Tak, Bieszczady to zdecydowanie fajne miejsce na regenerację 😉

  • Gratuluję sukcesu Męża 🙂 Trzy dni non stop na rowerze to niezły wysiłek. A góry(wszystkie bez wyjątków) wręcz kocham 🙂 Dziękuje za polecenie wpisu 🙂

    • Dziękuję w imieniu Męża 😉

  • Twój mąż to wytrwały człowiek – żeby tyle kilometrów przejechać w trzy dni ! No i wspaniała wycieczka – w takim miejscu naprawdę można się wyciszyć 🙂

    • Dziękuję 😉 Przekażę mu takie miłe słowa 🙂 Bieszczady polecam zdecydowanie na wypoczynek

  • Dzięki za wyróznienie! Tylko błąd w imieniu się wkradł 😉

    • Przepraszam najmocniej! Już naprawiam 😀

  • Podziwiam męża za taką wyprawę! To musi być super sprawa chociaż dla mnie 20 km na rowerze to już dużo a tutaj tyle i to w tak krótkim czasie. Naprawdę szacun! Ale super, że dzięki temu Tobie udało się trochę odpocząć 😉 Piękne widoki! Osobiście uwielbiam takie miejsca, gdzie można się kompletnie wyciszyć i odetchnąć. Dziękuję za polecenie! <3 Bardzo ciekawe linki polecasz na pewno zajrzę 😉