Pudding Chia

Czasem mam problemy ze zjedzeniem kolacji. Wiem dziwnie to brzmi, ale wieczorem często robię się bardziej wybredna. Raz mam ochotę na coś bardziej wytrawnego, a raz bardziej deserowego. Pudding Chia ostatnio sprawdził się świetnie. Na pewno większość z Was już go robiła, może nie w takim połączeniu jak ja dziś, ale w swoim ulubionym. A jeżeli nie robiliście takiego puddingu to śmigajcie po chia! Na prawdę warto!

pudding chia

Nie wiecie jakie właściwości ma chia i czy w ogóle warto ją jeść? Powiem tak. Na pewno nic się nie stanie, jeżeli w Waszej diecie jej nie będzie, ale też na pewno będzie stanowiła dodatkowe źródło cennych składników (takie jak kwasy tłuszczowe omega-3) jeżeli się na nią skusicie. Nie potrzeba jej dużo aby się porządnie najeść, a jednak łyżeczka to zaledwie 25kcal.

PUDDING CHIA

ilość: 2 porcje

Składniki:

mleko (zwykłe lub roślinne) 170ml

chia 45g

ksylitol (lub miód) 1 łyżka

jabłko, 60g migdałów i cynamon do podania

Wykonanie:

Nasionka chia oraz ksylitol zalewamy mlekiem i odstawiamy na jakieś 8-12 godzin do lodówki. Po tym czasie będą one napęczniałe i pudding gotowy!

Ja swój pudding podałam z pokrojonym jabłkiem, migdałami i cynamonem.



  • bardzo lubię te małe nasionka- w sumie to dziwne bo one przecież ie mają smaku- ale właśnie za tę budyniową konsystencję:) najbardziej lubię z mlekiem kokosowym i dowolnymi owocami:)

    • Dokładnie! Nie mają smaku, ale nadają deserom niesamowitą fakturę, którą również uwielbiam <3 Z mlekiem kokosowym jeszcze nie próbowałam!