Włoska lasagne na szybko

Włoska lasagne w 20 minut! Pełna pomidorów! To proste danie idealne na szybki obiad w środku tygodnia.

Przyznam się, że kiedyś nie wyobrażałam sobie zrobienia dobrego sosu samemu. To przykre, ale do mniej więcej połowy studiów byłam przeświadczona o tym, że dobry sos to ten z paczki i takiego smaku jak on nie da się uzyskać z podstawowych produktów… Jak bardzo się myliłam i jak bardzo żałuję, że zjadłam tyle tego świństwa. Ale człowiek uczy się na błędach. Teraz już wiem co dobre i jak to zrobić! Wystarczy zacząć od puszki pomidorów 🙂

włoska lasagne

Jeżeli szukacie dania, które niewielkim wysiłkiem zaskarbi sobie uznanie rodziny i/lub znajomych to właśnie ten przepis jest przykładem na to, że się po prostu da!

Zapisujcie listę składników (krótką) i do pracy 🙂

Włoska lasagne na szybko

2 porcje (1 porcja to ok. 450 kcal)

czas przygotowania to ok. 20 minut

koszt to ok. 3.20 zł za porcję

Składniki:

makaron lasagne (lub inny) 180 g

oliwa z oliwek 2 łyżki

ząbek czosnku

pomidory 1 puszka

opcjonalnie warzywa, które znajdziemy w lodówce (cukinia, papryka, bakłażan)

pieprz, papryka słodka, chili, sól do smaku

natka pietruszki

ser cheddar do posypania

Wykonanie:

Makaron przełamujemy wzdłuż na pół i wrzucamy do wrzątku. Gotujemy ok. 10-11 minut. W tym czasie na oliwie podsmażamy czosnek, zmiksowane pomidory i inne warzywa, na które mamy ochotę.

Sos smażymy ok. 10 minut, a następnie doprawiamy wg uznania. Dodajemy na koniec ugotowany makaron, posypujemy świeżą pietruszką i startym serem.

 



  • Małgorzata

    Pyszne i szybkie danie. Wcale nie musi być warstw. Jestem zdania, że w brzuchu i tak się wymiesza :)) Pozdrawiam serdecznie:)

  • Pamiętam moje odżywianie na studiach i również nie mogę uwierzyć, ze jadłam różne instanty i chemię. Fajny pomysł. Błyskawiczne i na pewno szybkie danie 🙂

  • My za to zawsze lubiłyśmy te sosy w słoikach xD Człowiek się tego najadł jak nie wiem co 😛
    Zdecydowanie własny wyrób też może a być dobry a nawet lepszy 😀

  • Właśnie je zjedliśmy, bajka! Dzięki. A przy okazji zużyłam zalegający od dawna w szafce makaron lasagne 🙂

  • Uwielbiam lasagne i to jedna z niewielu potraw, które wychodzą mi popisowo 🙂